Czy możemy już mówić o „gospodarce internetowej” ?

14-procentowe tempo rocznego wzrostu pozwoli w 2015 roku na prześcignięcia sektora finansowego, energetycznego oraz ochrony zdrowia w wielkości udziału w wytwarzanym PKB. Już teraz sektor internetowy pozostawił w tyle tak bardzo istotną dawniej gałąź jak górnictwo.

To głównie konsumenci generują główną część dochodów branży mając w niej ponad 60-procentowy udział, z czego aż 2/3 przypada na handel elektroniczny. Polacy są w Europie jednym z liderów w dziedzinie ilości zapytań skierowywanych do wyszukiwarki Google, gdzie głównie szukają informacji o produktach, które planują zakupić. Łącznie ponad 10 tys. sklepów internetowych zanotowało obroty przekraczające 6 mld złotych, a do 2015 roku wielkość ta ma urosnąć aż 5-krotnie!

Z drugiej strony mamy bardzo niski odsetek małych oraz średnich firm korzystających z reklamy internetowej, co jednak świadczy o wciąż niewykorzystanym potencjale, szczególnie jeśli chodzi o reklamę poprzez pozycjonowanie oraz kampanie linków sponsorowanych. Ma to się zmienić w ciągu najbliższych 3-4 lat. Przy obecnym wzrośnie jaki notuje cała branża wartość e-gospodarki może osiągnąć w 2015 roku prawie 80 mld złotych, co stanowi ponad 4% PKB.